Jest to oficjalna witryna Ministerstwa Obrony Narodowej Autonomicznej Republiki Mariusji (MONARM). Zamieszczane tu będą informacje i wykazy dla Żołnierzy IX. Korpusu Melanżowo-Szturmowego.
sobota, 2 lipca 2011
Dziewiąta Myśl: MONARM na dywaniku WBŚ
Wojskowe Biuro Śledcze wszczyna postępowanie w sprawie bojkotu akcji "Bierzcie i pijcie", na której wielu błeszneńskich żołnierzy zdezerterowało, w tym ścisłe Dowództwo MONARM. Afera może sięgnąć najwyżej postawionych generałów i oficerów.
Wstępna organizacja akcji nie wróżyła najmniejszych problemów: ulotki propagandowe trafiły do wielu rekrutów, lwi procent z nich potwierdził swój udział na portalu facebook. Pogoda co prawda nie sprzyjała batalii, lecz mimo to zdecydowano się ją przeprowadzić, gdyż już od tygodnia było wiadomo, że coś wisi w powietrzu. To "coś" okazało się być jedynie pustymi zapewnieniami o ogromnym przedsięwzięciu na ponad 120 osób.
Wielokrotnie zmieniana data i godzina zrzutu źle wpłynęła na orientację chętnych. Ostatecznie wysoko postawiony generał wydał rozkaz, w którym jedynie wybrani żołnierze mieli walczyć. Depesze wojskowe dotarły do niższych warstw, choć nie wszystkich- decydowały prywatne kontakty części oficerów i generałów MONARM, przez co na akcji pojawiło się dziewięć osób. The Washington Post pisał: "Błeszneńskie wojsko zostało najzwyczajniej olane, a trzeźwość była o krok od odniesienia zwycięstwa. Wstyd, że w MONARMie dzieli się żołnierzy na tych lepszych i gorszych, dezercja Generalnego Dowództwa oraz niedoinformowanie walczących z niższym stopniem było po prostu chamstwem i oznaką daleko idącego nepotyzmu."
Jak dowiedziała się Dziewiąta Myśl, grupa odpowiedzialna za ścisłą organizację akcji "Bierzcie i pijcie" walczyła pod innymi rozkazami, w zupełnie innym miejscu, gdzie, cytując dziennik Le Monde "zorganizowali sobie prywatną akcję, na którą byle kto nie miał prawa wstępu."
Wojskowe Biuro Śledcze gromadzi akta i materiał dowodowy już od drugiego lipca, dzień wcześniej awansując wszystkich biorących udział w "Bierzcie i pijcie". O dezerterach z najwyższej półki mówi się nieoficjalnie, że mogą zostać zdegradowani, choć są to jedynie informacje z kuluarów. WBŚ zapowiedziało wpłynięcie na poprawę organizacji przyszłych batalii, które, miejmy nadzieję, zgromadzą więcej niż dziewięć osób.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz