środa, 12 września 2012

|WAŻNE!!| Oświadczenie b. Dowódcy MONARM- gen. Mariusza Szymli

Żołnierze (oraz wszyscy ci, którzy się za nich podają)!

Targały mną uczucia na tyle silne, że jestem wręcz zmuszony, by wystosować poniższe oświadczenie, w którym apeluję o rychłą interwencję.

IX Korpus Melanżowo-Szturmowy jakiego znamy podupada, i to bardzo wyraźnie. Objawia się to w sferach zarówno tak błahych, jak wynik niezakończonej jeszcze ankiety z niepodleglego-bleszna, jak i w tak poważnych, jakim jest utrudniony kontakt wewnątrzgrupowy. Biję na alarm, jako twórca, organizator, pomysłodawca i spadkobierca potęgi IX Korpusu. Źle się dzieje, toteż mój, skądinąd błagalny, apel o rozgraniczenie pomiędzy oficjalnymi środkami i organizacjami, a ich podróbkami, fałszywkami i nieudolnymi naśladowcami.

Jedynym oficjalnym, prawdziwym, historycznym i elitarnym oddziałem do walki z Trzeźwością jest IX Korpus Melanżowo-Szturmowy im. Jana III Sobieskiego, nie zaś jego usilna podróbka, której nazwa jedynie nawiązuje do potęgi naszego oddziału, różniąca się usunięciem dwóch ostatnich wyrazów składniowych wraz z patronem, i jedynie Żołnierze (przez duże "Ż") mają prawo się tą nomenklaturą posługiwać. Boli mnie, że mój twór, pomysł, i usilne starania są teraz wystawiane na pośmiewisko na jednym z portali społecznościowych.

Nie o taki IX Korpus walczyłem. Niegdyś ta formacja łączyła bliskich sobie ludzi, znających się jak łyse konie, do niedawna jeszcze nie istniały wewnętrzne podziały. Kiedyś każda akcja była bowiem ogromnym wydarzeniem, której nadejście wyczuwało się w atmosferze nerwów, podniecenia i wielkiego oczekiwania. Dzisiaj są to szybko zmontowane manewry, które mogą powoli się nużyć, zwłaszcza organizowane przez rekrutów, którzy nie figurują w oficjalnym spisie Żołnierzy. Jedyna nadzieja w tym, że samozwańczy żołnierze (przez małe "ż"), nie udźwigną historii, o jaką walczyłem od 2009 roku, i po hucznym naśladownictwie prawdziwego IX Korpusu Melanżowo-Szturmowego, odejdą w niepamięć. Niezwykły ból mną targa, gdy moje dzieło jest tak prymitywnie hańbione przez obcych, podających się za pełnoprawnych, żołnierzy.

Cieszę się jednak, że obecny Dowódca MONARM, prywatnie mój przyjaciel- generał Jakub Sośnica, przybrał raczej obojętną postawę na coraz silniejsze wywieranie wpływu przez samozwańczych nowych żołnierzy, którzy nie posiadają żadnego stopnia w Ministerstwie Obrony Narodowej. To właściwie ich sprawa, lecz wstyd mi, że taka sytuacja nadal ma miejsce.

W dwóch poniższych linkach zawiera się wszystko to, co od dawna charakteryzowało skrupulatnie prowadzoną administrację wojskową: link1 i link2, pomimo mojego zrzeczenia się funkcji Dowódcy MONARM obiecuję, że dopóki żyję i atakuję honorowo Trzeźwość, nie pozwolę, aby jakikolwiek z obowiązujących paragrafów został złamany. Przez lata obowiązywało dura lex, i nikt, ani nic, nie zakłóci jego przestrzegania- zwłaszcza falsyfikaty i pseudoweterani.

Powyższe oświadczenie nie ma na celu obrazy kogokolwiek. Ma otwierać oczy, na niezwykły burdel, jaki wytworzył się od pewnego czasu, w którym to każdy przypadkowy uczestnik niesygnowanych przez MONARM akcji może sam siebie, bez jakiegokolwiek poparcia prawnego, nazwać Żołnierzem IX Korpusu Melanżowo-Szturmowego. Lecz my- prawdziwi spadkobiercy potęgi IXK potępiamy wszelkie tego typu kłamstwa i oszczerstwa.

Stara Gwardia się odrodzi, i jeżeli nikt inny tego nie dopilnuje, to składam przysięgę na karabin Finlandia, że sam się tym zajmę, choćbym miał apelować u samego Króla Imperium Mariusji, który, zgodnie z prawem zawartym w linku2, jest najwyższym zwierzchnikiem sił militarnych, powstałych na terenie kraju.

Przypomnijcie sobie nasze wspaniałe czasy, w których trzymaliśmy się razem, kiedy żaden przypadkowy uczestnik akcji nie chełpił się fałszywie zdobytym tytułem czy stopniem. Trzeba skończyć z samowolką, a położyć nacisk na przestrzeganie hierarchii wojskowej.

Chwała Bohaterskim Żołnierzom IX Korpusu Melanżowo-Szturmowego im. Jana III Sobieskiego, którzy do końca pozostaną wierni idei swojego oddziału. Chwała Niepokonanym Wojakom, którzy pójdą w imię prawdy i honoru pod moją chorągwią choćby do ostatniej kropli krwi. To właśnie Wy jesteście potęgą IXK jako Żołnierze, nie zaś degeneracją wszelkich dotychczas obowiązujących norm, dokonywanych przez niehonorowych żołnierzy bliźniaczo podobnej- fałszywej- formacji.


były Generalny Dowódca
IX Korpusu Melanżowo-Szturmowego im. Jana III Sobieskiego
generał  ~* Mariusz Szymla

sobota, 1 września 2012

Wywiad z byłym dowódcą MONARM w pierwszym dniu po zrzeczeniu się stanowiska

Jak mija panu dowódcza emerytura?
Bardzo powoli i spokojnie, bez większych zakłóceń. Pogratulowałem generałowi Sośnicy i pułkownikowi Janickiemu nowych stanowisk, i pożyczyłem im szczęścia w kierowaniu naszą armią.
Skąd ta decyzja?
Już od jakiegoś czasu nie zasługiwałem na bycie dowódcą, ze względu na to, że rzadko brałem udział w misjach, a nawet w akcjach w koszarach. W Departamencie Poznańskim stroniłem od strzelania, zresztą, to trochę inne środowisko, a na Błesznie już nie jest tak, jak dawniej, duża część żołnierzy w ogóle zrezygnowała z utrzymywania kontaktu z dowództwem, mam nadzieję, że generał Sośnica zrobi z nimi porządek.
Zgodnie z pańskim testamentem wojskowym, od dzisiaj generał Sośnica jest dowódcą, a pułkownik Janicki jego zastępcą. Jak podjął pan tę decyzję?
To nie było trudne- Kuba świetnie radził sobie na froncie południowym, jest jednym z moich najbardziej zaufanych ludzi, ponadto zawsze charakteryzowała go godna postawa na polu walki. Podczas mojego wyjazdu do Departamentu Poznańskiego stał się głównym organizatorem akcji przeciwko trzeźwości, i niejednokrotne w nich zwyciężał. Paweł pełnił już funkcję Tymczasowego Zastępcy Dowódcy MONARM i zdecydowanie sobie z tym poradził. Najchętniej obu postawiłbym na najwyższym szczeblu, ale to nierealne, więc musiałem ustawić ich w ten sposób, zwłaszcza, że Kuba jest z IX Korpusem o miesiąc dłużej niż Paweł.
Uważa pan, że w MONARM coś się zmieni po zmianie stanowisk?
Jeżeli już coś się zmieni, to raczej na lepsze, może generał Sośnica odnowi kontakt ze starą gwardią, a może to oleje- to jego decyzja. W sumie nie jest im nic winny, to oni zawdzięczają mu swój sukces i dziwię się postawie niektórych żołnierzy, którzy jeszcze do niedawna byli w stanie wskoczyć za nami w ogień, a teraz nawet nie ma z nimi kontaktu. Czasy się zmieniają, może zostali zwerbowani do nowych oddziałów, może nie podobała im się wewnętrzna polityka, a może po prostu się zmienili.
Czego życzy pan swoim następcom?
Przede wszystkim wytrwałości, mocnych głów, przeszczepów wątroby, świetnej broni i jak najmniej zmartwień. Poradzą sobie, bo to moi ludzie!

niedziela, 24 czerwca 2012

Posiedzenie Klubu Oficera

Najprawdopodobniej 6. lipca 2012 roku odbędzie się Posiedzenie Klubu Oficera, na którym poruszone będą najważniejsze sprawy IX Korpusu Melanżowo-Szturmowego. Oficerowie (od stopnia porucznika i wzwyż) są proszeni o przybycie do Pałacu Borowego na partyjkę pokera i golfa, podczas których zostaną również oddane salwy honorowe z pistoletów i karabinów. Po treningu strzeleckim przejdziemy do spraw bieżących. Przybyłych uprasza się o założenie mundurów galowych dla podkreślenia powagi posiedzenia.

Generalny Dowódca MONARM
Tymczasowy Prezes Klubu Oficera
gen. Mariusz Szymla

czwartek, 23 lutego 2012

Rozbicie dzielnicowe

Generalne Dowództwo Ministerstwa Obrony Narodowej, ze względu na różnorodność i coraz większą odmienność akcji przez niego sygnowanych, zdecydowało podzielić urząd na podurzędy, w zależności od lokalizacji prowadzonych działań operacyjnych. Tak oto pod MONARM podlegają:

- MONOB- Ministerstwo Obrony Narodowej Ojcowizny Błeszna (dawna Częstochowa)
- MONDP- Ministerstwo Obrony Narodowej Departamentu Poznańskiego
- MONDK- Ministerstwo Obrony Narodowej Departamentu Krakowskiego
- MONWW- Ministerstwo Obrony Narodowej Włości Wrocławskich

MONARM jest zatem zwierzchnikiem powyższych odłamów, nadzoruje i kontroluje ich manewry. Te zaś zajmują się organizacją, dostawą broni i strategią ataków. Jest to rozwiązanie próbne, które do wakacji powinno ułatwić organizację bojową. Konferencja GD MONARM zaplanowana na 30. czerwca 2012 roku rozstrzygnie, czy będzie ono kontynuowane.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Oświadczenie Dowódcy MONARM

Żołnierze!

Przychodzi pora, aby pewne informacje wyłożyć na stół. Nie będą to tajne dane naszego kontrwywiadu i wywiadu, lecz równie istotne ogłoszenia.

Zapewne część z Was zdążyła już parokrotnie przeczytać o moim nieoficjalnym odejściu na emeryturę wojskową. Moją rolą obecnie jest potwierdzenie tych danych: owszem, odchodzę na emeryturę już pod koniec tego roku, z racji moich osobistych przekonań, stanu zdrowia i umysłu, oraz sytuacji ekonomicznej i psychologicznej. Nie jestem w stanie podać konkretnej daty mojego odejścia, jednakże, jak już pewnie zauważyliście, powoli odchodziłem od korzystania z broni wielkokalibrowej (tj. karabinów Krupnik, Finlandia, etc.), by oficjalnie potwierdzić pogłoski, że prawdopodobnie zrzeknę się licencji na ich wykorzystywanie. Nie opuszczę natomiast pistoletów, których profesjonalne użycie potwierdzałem na wszelkich akcjach.

Tak, jest to ostatni rok mojej czynnej działalności wódkowej w MONARM. Bardzo możliwe, że będę musiał mianować swego zastępcę, ale wszystko w swoim czasie. Dziękuję za wszystko, niech Nietrzeźwość zwycięży! Gloria Posis!

Dowódca MONARM
gen. Mariusz Szymla